fbpx

1 lutego 2020“Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować” – kulisy powstania książki

“Odporność” miała być moją drugą książką – jako pierwsza miała powstać książka z przepisami na domowe i ziołowe sposoby. Jednak moi Czytelnicy zdecydowali, że przepisy schowałem do szuflady, zmieniłem moje plany – i rzuciłem się w wir immunomodulacji, immunostymulacji i walki o odporność naszych dzieci.

Co znaczy że “Czytelnicy zdecydowali” że napisałem “Odporność”?

Otóż sprawa jest bardzo prosta – w ciągu sezonu jesienno-zimowego 2019 dostawałem dziennie jakieś 5-10 pytań o to jak wzmocnić odporność dziecka. Tak po prawdzie to ciągle dostaję tyle zapytań – ale teraz mogę już podesłać książkę 😉 jeden temat odhaczony.

Wszystkie te pytania o odporność są z reguły w podobnym tonie jak to:

Panie Tabletka, moje dziecko poszło do przedszkola – i zaczęło chorować. Ufam Ci – więc proszę doradź jaki suplement podać na odporność. Na niechorowanie mojego dziecka.”

I po setnym pytaniu – zabrałem się za pisanie książki. W książce chciałem zmieścić absolutnie fundamentalną dla młodych rodziców wiedzę “jak rozwija się odporność i układ odpornościowy dziecka”. Tę wiedzę chciałem przekazać w swoim stylu – czyli lekko i obrazowo, bo podobno nie jest sztuką mówić trudnym językiem o trudnych sprawach 😉 Udało mi się te założenia spełnić.

Czy mama jest winna, że dziecko choruje? A czy to że dziecko choruje oznacza, że odporność jest upośledzona?

Zauważyłem – że w wielu przypadkach – rodzice – szczególnie mamy obwiniają się o to, że dziecko choruje – że jakby dziecko choruje z ich winy. Nie mam pewności skąd się to zjawisko bierze – może to przez reklamy farmaceutyków, może to po prostu efekt presji wywieranej przez społeczeństwo (i teściowe ;-)) na młode mamy? Że powinny być idealne w każdym calu….i że chorujące dziecko to porażka rodziców.

No bzdury jak się patrzy – ale tak silnie ukorzenione – że nie do przezwyciężenia.

Potrzebne było narzędzie.

Dla rodziców, dla mam i dla babć.

Moment kiedy uświadomiłem sobie tę koszmarną sytuację – przesądził sprawę. W konsekwencji tej “presji” – rodzice dla uspokojenia swojego sumienia – podają dzieciom te najróżniejsze, w tym szemrane specyfiki “na odporność” z reklam i internetów.

I nieustannie czują się winni.

Spirala się nakręca.

Zabrałem się za pisanie 🙂 a dalszy ciąg tej historii napiszą już moi Czytelnicy.

Serdeczności
Marcin

Książkę można kupić tutaj:

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

Przeczytaj również

Możliwość komentowania została wyłączona.

Już niedługo zapraszam na szkolenia na żywo.
Dowiedz się pierwszy, zapisz się na newsletter :)

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu otrzymawania informacji marketingowych od Pana Tabletki i akceptuję politykę prywatności.

 

Zapisz się na listę oczekujących i dowiedz się pierwsza o nowym nakładzie. Zapisz się na newsletter :)

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu otrzymawania informacji marketingowych od Pana Tabletki i akceptuję politykę prywatności.